domykanadyjskie6.mojabudowa.pl - od 20-10-2011 blog czytało 7407, (wpisów: 39, komentarzy: 63, obserwuje: 7) |
| Projekt domu: DOMEK CIEPŁY |
| budynek: wolno stojący, parterowy z poddaszem bez piwnicy | technologia: drewniana-szkielet | |
| Liczba blogów: | 5010 |
| Liczba wpisów: | 73544 |
| Liczba komentarzy: | 271966 |
| Liczba zdjęć: | 217559 |
| Użytkownicy online: | 343 |
Wnętrza...






Mała spiżarenka pod schodami..

I przepiękna łazienka...









Pod brodzikiem widać trochę hydroizolacji...

Nasza praca została skończona, więc czas na....

A my dziękujemy za miły gest od Inwestorów :)


Uciekamy już...

Dobrego mieszkania!
:-)
Dziękujemy Pani Agnieszce i całej ekipie! Za wszystko, a głównie za cierpliwość! Jesteśmy przekonani, że będzie nam się wspaniale mieszkało. Póki co czekamy jeszcze na podłączenie prądu (dzięki "uprzejmości" sąsiadów sprawa ciągnie się już prawie rok...). Czeka nas jeszcze ogrom pracy przy zagospodarowaniu działki, ale najważniejsze już za nami! Nasz piękny wymarzony dom już stoi!
Dziękujemy!!!
Ania i Paweł.
Wszystkich naszych wiernych podglądaczy przepraszamy za ciszę na blogach. W przygotowywanych umowach wchodzimy właśnie w 2013 rok, więc pracy aż nadto..
Zamieszczam zdjęcia z zakończonej (przez nas) budowy. Inwestorzy odebrali dom, choć zostały jeszcze do zrobienia schody wejściowe. Schody miały być zrobione po wszystkich pracach, aby nikt ich nie zniszczył podczas wykonywania robót.









Przed przerwą spowodowaną oczekiwaniem na płytki do łazienki obrobiliśmy jeszcze niektóre otwory drzwiowe. Nie wszędzie mają być zamontowane drzwi, więc niktóre miały być obudowane szerokimi drewnianymi listwami.



A na koniec (na razie) widok domku i zimowy krajobraz:
.jpg)
Ten "łysy" dach na samej górze pokazuje, co się dzieje z energią z naszego ogrzewania, kiedy nie mamy docieplonego domu. Strych nie jest ocieplany, a zdjęcie pochodzi z czasu dosuszania domu, kiedy właz na strych nie był jeszcze zamontowany. Całe produkowane przez grzejniki ciepło uciekało ogrzewając okolicę... Było to konieczne o tyle, że razem z ciepłem uciekała wilgoć z prac malarskich, a musieliśmy się jej pozbyć przed montażem schodów i kładzeniem podłóg.
Panie Pawle, to główny winowajca Pana rachunku! Czekamy na następne - już optymistyczne - dane o kosztach ogrzewania :)
I też wokół drzwi, zamiast standardowych cienkich listw. Wygląda rewelacyjnie!
A tu internauci się dopominają...
Faktycznie chyba ta wiosna...
Dom mieliśmy zbudować w stanie deweloperskim, ale dobra współpraca z inwestorem zaowocowała rozszerzeniem prac. Na szczęście inwestor był z nas zadowolony, a i my nie możemy złego słowa na niego powiedzieć :)
Zatem po położeniu przez inwestora podłóg nasz stolarz wykonał schody.
Klatka schodowa przed przyjazdem stolarza wyglądała tak:

Zaś po jego wyjeździe tak:

I schody z bliska:



Pierwsze takie schody wstawiliśmy jesienią 2009 roku, więc minęły już dwa lata. Od czasu do czasu bywamy w tym domu, bo klienci godzą się (jeszcze ;)) na pokazywanie wykończonego domu innym, nowym, zainteresowanym klientom.
I okazuje się, że ani razu nie były malowane, a wyglądają jak nowe! Aż nie chciałam w to uwierzyć! Także nie ma się czego bać :)







